O gustach podobno się nie dyskutuje. Bo co to znaczy mieć dobry gust? Jak go zdefiniować? Czym jest i od czego zależy? Czy dobry gust w ogóle istnieje? I czy się z nim rodzimy, mamy go w genach, czy możemy się go nauczyć? Naukowcy mają już własne teorie – a według niektórych za swój dobry gust już dziś możecie podziękować rodzicom!

Mózg, gust i dopamina

Nasz mózg lubi ładne rzeczy. Po prostu. Kiedy patrzysz na to, co Ci się podoba (czyli według Ciebie jest w dobrym guście) – Twój mózg zalewa fala przyjemności, którą prowadzi neuroprzekaźnik, tzw. dopamina. Pobudza ona w głowie te obszary, które odpowiedzialne są za sprawianie nam… frajdy! To samo dzieje też gdy np. jemy rozpływającą się w ustach czekoladę, pijemy wino czy uprawiamy seks.

Dobry gust zapisany w genach

Natomiast to, co brzydkie (a wiemy, że jak raz się coś zobaczy, tego się już nie odzobaczy!) – wywołuje w naszych szarych komórkach error, rekację ucieczkową, pobudzając korę motoryczną. Nic więc dziwnego, że kiedy zobaczycie coś, co kłóci się z Waszą estetyką, najchętniej bralibyście nogi za pas, ostatecznie zamykacie oczy albo odwracacie głowę.

Chaos kontra ład

Nietrafiony prezent może być więc wynikiem tego, że osobę, która Wam go podarowała, zalała fala przyjemności (dopamina high level), a już Was na ten sam widok z kolei odpycha (kora motoryczna działa).

Skarpetki do szpilek. Dobry gust?

Kolorowe skarpetki i szpilki? Trendy czy faux pas? Przeczytaj historię.

Neuroestetycy (czyli badacze, którzy badają reakcję mózgu na sztukę) zauważyli też, że niezależnie od gustów i guścików – częściej wybieramy jednak to, co uporządkowanerytmiczne. Wsłuchajcie się choćby teraz w muzykę, która leci w Waszym głośniku i porównajcie z chaotycznym dźwiękiem wiertarki czy odkurzacza. Przy czym przyjemniej zjeść Wam kolację albo zrobić zakupy? 😉

Dobry gust mamy w genach

Deep Trip Luzak: ładni ludzie ubierają się na czarnoŚciszysz radio, kiedy usłyszysz Hey czy Crystal Castles? Czy będziesz podziwiać obraz impresjonisty – czy wręcz przeciwnie, odwrócisz od niego głowę? Czy dopamina high level zaleje Twój mózg przy czarnej oversize i kolorowych legginsach czy żółtej mini? I czy na weekend pojedziesz w malownicze góry czy do industrialnego spa – masz to zapisane w genach.

i w temperamencie 😉 Dlatego np. ekstrawertyk powiesi w salonie obraz abstrakcjonisty, ba – samodzielnie wyleje na ścianę kilka puszek farby. Neurotyk z kolei ucieknie w ład, porządek i harmonię – włączy Bacha albo Chopina i symetrycznie ułoży świeczki na komodzie.

Dobry gust: polski design: GLYK COMPANY

COMT i MAO 

To właśnie nazwy dwóch genów, których specjalną wersją obdarowano ludzi otwartych i ekstrawertycznych. I to oni najbardziej wyczuleni są na piękno, bo ich mózgi doznają więcej przyjemności w kontakcie ze sztuką. Ta specyficzna wersja wspomnianych genów (COMT i MAO) reguluje w mózgu poziomom dopaminy, o której pisaliśmy na samym początku… Więc już na pewno się domyślacie, o co chodzi – bo rzeczy w ich guście dostarczają im równie tyle przyjemności, co alkohol lub nikotyna. Takie osoby nałogowo wręcz poszukują piękna, m.in. w przedmiotach codziennego użytku – nie dziwcie się więc, że zamiast klasycznej, praktycznej wyciskarki wybiorą tę od Phillipe’a Starck’a.

Tak czy inaczej – rodzicom trzeba podziękować 😉

Nie zapominajmy, że gusta i guściki się zmieniają. To, co nam się podoba i sprawia nam przyjemność zależy przecież od jeszcze wielu innych czynników – nie tylko genów.

Wpływ na to ma przede wszystkim moda i to, w jakiej społeczności się obracamy. A także nasza kulturawychowanie – więc jeśli rodzice nie przekazali Wam odpowiedniej wersji genów, to może wysyłali Was w dzieciństwie do kina i teatru albo zostawiali na stole w jadalni drukowane tygodniki opinii. Może czytali Wam dużo książek do snu albo kupowali płyty (a kiedyś jeszcze kasety) z „tą” muzyką. Może układali na talerzu ziemniaki symetrycznie do surówki albo smarowali kanapkę masłem równo do krawędzi… No właśnie – skąd macie dobry gust? Jesteśmy ciekawi Waszych historii i teorii! 😉

dobry gust: polski design: for.rest

A na koniec jeszcze warto też przy tym wszystkim pamiętać, że…
piękne jest to, co się komu podoba
😉