Podobno każdy z nas ma coś z podglądacza, bo czyż nie jest kuszące móc zobaczyć kogoś przy pracy, zerknąć jakie książki stoją u niego na półce, jakimi kolorami się otacza, jakie obrazy wiesza na ścianie? Niesamowicie kuszące! Lubimy też, kiedy projektanci zabierają głos, bo zazwyczaj „mówią” do nas za sprawą ubrań które tworzą, a jednak ciekawie jest wiedzieć, jaka osobowość kryje się za daną marką. Dlatego uwielbiamy cykl „Projektant tygodnia” i z największą przyjemnością zabieramy Was do kolejnej wrocławskiej pracowni, tym razem zaprosiła nas Jagoda Łagódka, która stoi za marką BOOM BLOOM.
Czujcie się jak u siebie!

29     30

Skąd pojawił się pomysł na Twoją markę? Był spontaniczny, skrupulatnie zaplanowany, ktoś Cię zainspirował, a może po prostu powstał z potrzeby dnia codziennego?

Sam początek był bardzo spontaniczny, a pomysł na moją markę pojawił się w momencie, kiedy moje koleżanki chciały nosić ubrania, które szyłam dla siebie. Po pewnym czasie zaczęłam się zastanawiać, w jaki sposób zdobyć środki na lepsze maszyny. Właśnie wtedy narodziła się myśl o stworzeniu własnej marki.

A Boom Bloom, skąd taka nazwa, zawsze nas to nurtowało

Jej historia jest bardzo długa i zawiła, ale mogę w skrócie powiedzieć, że zanim zaczęłam projektować, zajmowałam się kwiatami.

15  39

Twoja marka ubraniowa to dla Ciebie hobby czy sposób na życie? 

Zdecydowanie sposób na życie. Poświęcam się jej całkowicie.

Skąd czerpiesz inspiracje do tworzenia swoich kolekcji, obserwujesz trendy na rynku światowym, a może bodźcem są zupełnie inne zjawiska i sfery życia?

Myślę, że obserwowanie trendów w świecie mody jest bardzo ważne. Nie wolno ich ignorować, ale powinno się mieć własny wypracowany styl. Dla mnie inspiracją do tworzenia kolejnych projektów są przede wszystkim wspomnienia – ludzie, miasta, ubrania, kolory, kształty.

Projektujesz we Wrocławiu, czy to miejsce ma jakiś szczególnych wpływ na kształt Twoich projektów? Czy może mogłyby one powstać w każdym innym mieście?

Jasne, że ma! Wrocław jest wyjątkowy. Klimat, atmosfera mają wielki wpływ na mój styl. Z pewnością każde inne miasto wpływałoby na mnie inaczej, co miałoby odzwierciedlenie w moich projektach.

38  94

Z myślą o jakich osobach tworzysz? 

Projektując przede wszystkim myślę o tym, jakie ubrania sama chciałabym nosić. A to, że inne dziewczyny również chcą je mieć w swojej szafie, bardzo mnie motywuje i napędza. Dziewczyna/kobieta, o której myślę tworząc jest silna, wyrazista, lubi rzeczy podkreślające jej osobowość, ale ceni też wygodę i luz.

Jak mógłby wyglądać typowy dzień dziewczyny ubranej w płaszcz Żuk?

W jej życiu nie ma typowych dni.

W twoich kolekcjach pojawiają się też fasony unisex, jak reagują mężczyźni na Twoje propozycje?

Bardzo pozytywnie. Cieszą się, że mogą kupić ubrania uszyte specjalnie dla nich a nie w produkcji masowej. Mam wrażenie, że przez to są one dla nich bardzo wyjątkowe.

Planujesz stworzenie męskiej linii Boom Bloom?

Tak. Możliwe, że będzie dostępna już w następnym sezonie jesienno-zimowym.

Jak sądzisz, co wyróżnia Twoją markę z pośród innych?

Na pewno to, że wszystkie projekty szyję sama. Często są to ubrania tworzone z myślą o konkretnej osobie, jej preferencjach i wymiarach.

Jaka będzie wiosna/lato 2017 w Twoim wydaniu, możesz już coś zdradzić?

Chciałabym wprowadzić nowe materiały: satynę i gabardynę. Mocny print chcę połączyć z kobiecymi fasonami.

Tworzysz przede wszystkim z dzianiny, jak sądzisz, czy nadal będzie ona tak powszechnie noszona?

Oczywiście, że jej popularność nie minie! Wyobrażasz sobie życie bez dresowej bluzy z kapturem? 😉

1  27

22
Mój styl to… ja

Moje motto życiowe…  life is life, naa naa nanana 😉

Moje motto modowe… “(…) fashion is like a mirror. It’s a reflection of the times.” – Anna Sui.

Mój codzienny rytuał to… kawa.

Moja stolica mody to… Nowy Jork.

Projektant, który mnie inspiruje to…  Rick Owens, Yosuke Aizawa, Yohji Yamamoto. Uwielbiam marki: misbhv, supreme, representclothing, OBEY,  a obecnie jestem zachwycona kolekcja Moschino jesień-zima 2017.

Mój codzienny rytuał to… kawa.

Moja stolica mody to… Nowy Jork.

Pierwsza uszyta rzecz… ubrania dla lalek.

Nie wyobrażam sobie życia bez… Tomka.

Jedno życzenie do złotej rybki to… musiałabym się bardzo mocno zastanowić.

Moje największe modowe faux pas to… białe płócienne buty na obcasie.

Pierwsza rzecz, którą robię zaraz po przebudzeniu to… sprawdzam maila.

Ostatnia przeczytana książka… „Zapiski starego świntucha” – Charles Bukowski.

Ulubiony magazyn… Vice.

Ulubione miejsce we Wrocławiu to… Mieszkanie mojego znajomego na Jedności Narodowej.

Ulubione konto na Instagramie… nie mam.

Piosenka, od której ostatnio nie umiesz się uwolnić… Wiz Khalifa – Young, Wild & Free ft. Snoop Dogg. Naprawdę nie mogę się od tego uwolnić!!!

Sposób na niepogodę… ciepły płaszcz.

24  25

43
  16

 

Zdjęcia: Linda Parys / Linda Parys Photography
Opracowała: Maja Magiera / Fu-Ku Team