Pracownia Kornelii Spychalskiej, twórczyni wrocławskiej marki Lauke, jest dla nas idealnym przykładem miejsca hygge. Wśród łagodnych barw, próbek miękkich materiałów i inspirujących moodboradów powstają minimalistyczne projekty, które potem możemy nosić z przyjemnością i czuć się w nich swobodnie.  To pewnie za sprawą dobrych składów materiałów ubrania Lauke są takie otulające, chociaż po wizycie w pracowni nam się wydaje, że ta piękna atmosfera, w której powstają, też nie jest bez znaczenia…

19

Skąd pojawił się pomysł na Twoją markę? Był spontaniczny, skrupulatnie zaplanowany, ktoś Cię zainspirował, a może po prostu powstał z potrzeby dnia codziennego?

Na początku była biżuteria. Fascynowały mnie kamienie/minerały. Zachwycałam się ich barwami i fakturami. Z biegiem czasu jednak doszłam do wniosku, że to chyba nie do końca to, czego chcę i czułam, że potrzebuję czegoś więcej. Czegoś gdzie będzie więcej mnie i mojego stylu, a ponieważ od zawsze lubiłam ubrania postawiłam właśnie na nie. Chyba jeszcze wtedy nie do końca wiedziałam na co się piszę 😀

Moda to dla Ciebie zawód czy sposób na życie? 

Obecnie oprócz prowadzenia swojej firmy pracuję w polskiej marce biżuterii (wynika więc z tego, że gdzieś ta biżuteria cały   czas się przewija, chociaż osobiście noszę jej bardzo niewiele). W lipcu skończyłam studia na kierunku etnologia
i antropologia kulturowa.

Co Cię inspiruje do tworzenia nowej kolekcji?

Muzyka, architektura, sztuka.

Projektujesz we Wrocławiu, czy to miejsce ma jakiś szczególnych wpływ na kształt Twoich projektów? Czy może mogłyby one powstać w każdym innym mieście?

Fajnie jest coś robić lokalnie i współpracować z miejscowymi rzemieślnikami. Czujesz się wtedy jeszcze bardziej częścią tej społeczności. Mam dużo klientek, które są z Wrocławia, więc fajnie jest się z nimi spotkać i zobaczyć, kto nosi twoje ubrania. Nie wiem jednak co przyniesie przyszłość. Jeśli kiedyś przeprowadzę się gdzieś indziej to ubrania na pewno przeprowadzą się ze mną 🙂

11

121

 

Z myślą o jakich kobietach i sytuacjach w ich życiu tworzysz swoje projekty?

Moje projekty powstają dla kobiet, które lubią czuć się swobodnie i wygodnie w tym co noszą. Dla kobiet, które nie lubią kompromisów. Projektuję to co sama bym założyła, a jak wiadomo my kobiety jesteśmy zmienne, dlatego też czasem w kolekcji jest bardziej dziewczyńsko, a czasem mniej.

Jak sądzisz, co wyróżnia Twoją markę z pośród innych?

Myślę, że kolekcje są konsekwentne i spójne. Lubię to, że ubrania z różnych kolekcji pasują do siebie i można je zestawiać ze sobą. Poza tym dużą uwagę przywiązuję do składu tkaniny, dlatego wybieranie tkanin do kolekcji zajmuje mi zawsze najwięcej czasu. Chcę żeby klientki mogły mieć fajny ciuch w przystępnej cenie i z dobrym składem.

Jaki jest sezon jesień/zima 2016 w Twoim wydaniu? 

Zima w moim wydaniu to przede wszystkim oversizowe formy. Ciepłe i miłe dla ciała swetry, półgolfy, duże płaszcze i sukienki. Jak zwykle proste kroje z fajnych tkanin. Kolory stonowane, chłodne – szarości, granaty i beże. Nazwa kolekcji – Desert, nawiązuje do pustyni (wyobrażałam sobie „zimę” na pustyni  – stąd chłodny niebieski kolor jako niebo i écru jako zimny piasek).

 

7 9

 

Mój styl to…   minimalizm

Moje motto życiowe…    better less but better

Moje motto modowe…    less is more

Mój codzienny rytuał to….   herbata o poranku

Moja stolica mody to…   Berlin

Projektant, który Cię inspiruje to…   Karin Gustafsson

Pierwsza uszyta rzecz …   przeróbki ubranek dla lalek Barbie. Kiedy byłam mała myślałam, że żeby coś uszyć wystarczy narysować sobie na tkaninie wzór ubrania, następnie wyciąć i pozszywać z każdej strony. Niestety życie to zweryfikowało 😀

Nie wyobrażam sobie życia bez…   latem bez lodów, zimą bez gorącej herbaty

Jedno życzenie do złotej rybki to…   nie mogę zdradzić, bo się nie spełni 😉

Moje największe modowe faux pas to…   ciężko mi sobie coś takiego przypomnieć

Pierwsza rzecz, którą robię zaraz po przebudzeniu to…   nastawiam wodę na herbatę

Ostatnia przeczytana książka…   właśnie zaczynam „Dobrą zmianę” Świetlickiego

Ulubiony magazyn…   SICKY

Ulubione miejsce we Wrocławiu to…   moje mieszkanie

Ulubione konto na Instagramie…   @brittanybathgate  @mrbrotons @chuck

Piosenka, od której ostatnio nie umiesz się uwolnić…   od wczoraj Brodka „Up in the Hill”

Sposób na niepogodę…   dobry film

4    3

5     13

 

Zdjęcia: Linda Parys / Linda Parys Photography
Opracowała: Maja Magiera / Fu-Ku Team