Slow fitness to nowa idea ćwiczeń.Nie dajcie się zmylić, to wcale nie będzie tekst o ćwiczeniach w wolnym tempie! Ani o takich treningach, co nie dają nic poza posiadaniem ich w kalendarzu dla spokoju sumienia 😉

Chciałabym zarysować Wam takie podejście do trenowania i podejmowania aktywności ruchowej, które pomoże Wam raz na zawsze ułożyć ruch i cele z nim związane we właściwym punkcie Waszego planu tygodnia – planu na siebie i planu na podejmowaną aktywność!

Slow fitness – co to za trening?

Slow fitness mówi o takim podejściu do treningów, planu treningowego i swojego ciała, które pozwala nam realizować NASZE cele, w NASZYM tempie i na NASZYCH warunkach. Zresztą tylko taki plan (u osób niezajmujących się ruchem profesjonalnie) działa dłużej niż noworoczny lub przedwakacyjny kilkudniowy zryw…

Nasze ciało towarzyszy nam przez całe życie, więc powinniśmy zajmować się nim cały czas, a nie tylko dwa miesiące w roku. Myślę , że same/sami powinnyśmy/iśmy też wyznaczać sobie cielesne standardy estetyczne. To niełatwe, owszem, ale o ile szczęśliwszy jest człowiek, gdy może o sobie pomyśleć, że jest ok, ładna/ładny, sprawna/sprawny i zadowolona/zadowolony z siebie!!!

Slow fitness trening w wykonaniu Agaty Makowskiej.

Slow fitness – ciało i umysł

Pierwsze założenia slow fitness już poznaliście:

+ trenowanie/ruch to czynność codzienna = naturalna i regularna, jak nakładanie rano kremu na twarz – wszyscy to robimy!,
+ tempo i intensywność dobieramy do swoich  indywidualnych potrzeb, celów i możliwości,
+ trenujemy dla zdrowia i (po)lubienia siebie.

Dodatkowo pamiętajmy, że ruch wpływa również na nasz umysł.  Trenując, odświeżamy umysł, stymulujemy ośrodki przyjemności w mózgu i budujemy pozytywny wizerunek siebie – jako osoby sprawnej, sprawczej i ładnej.

Slow Fitness to akceptacja siebie i praca według własnych zasad nad treningiem.

Slow fitness – gdzie szukać motywacji?

By nieco się wgłębić w temat, powinniśmy pomyśleć o dwóch mechanizmach:
A) motywacja,
B) biofeedback.

Zacznijmy więc od pytania:
Czy i dlaczego chcemy ćwiczyć?

World Health Organization (Światowa Organizacja Zdrowia, WHO) zaleca dorosłej osobie minimum 150 minut ruchu tygodniowo, jako gwarancję utrzymania ciała w podstawowej sprawności. Ale na szczęście wiele osób chce więcej, chce być silnymi, szczupłymi, mieć zdrowe plecy, sylwetkę, która olśniewa innych i odmładza ich samych. Są też tacy, którzy chcą mieć 150 kg wagi i same mięśnie – też!

Slow fitness w rozumieniu Agaty Makowskiej - sesja zdjęciowa w studio.Wiele osób również nie chce ćwiczyć, ale musi, bo ich ciało zmusza ich do tego – bóle pleców, migreny, choroby krążenia, bezsenność, niewydolny układ pokarmowy, zaburzenia nerwicowe i wiele, wiele innych sygnałów somatycznych, przez które nasze ciała mówią nam, że musimy coś zmienić. Tak naprawdę motywacji do ruchu jest wiele, ale warto, by każdy z nas znał swoją, bo dzięki niej łatwiej nam wyznaczyć realne dla siebie cele treningowe.

Motywacja rośnie też z nami i niejednokrotnie osoby, które zaczynały od motywacji „Muszę, bo…”, docierają w trenowaniu do „Chcę osiągnąć…” lub „Nie wyobrażam sobie życia bez…”. Ale na początek pierwsza motywacja – jej określenie pokazuje nam pierwsze cele, np.: „ćwiczę, by wstawać bez bólu pleców”, „ćwiczę, by zasypiać bez konieczności brania tabletki na sen”, „ćwiczę, by zejść z wagi do … kg”.

Dobrze określona motywacja i cele są też naszym kołem ratunkowym, gdy za nic w świecie nie chcę się nam ruszyć na trening. Wówczas warto przypomnieć sobie, po co to robię. A na aktualną, pojedynczą decyzję o podjęciu treningu spojrzeć jak na część całego planu, a nie przyjemność i chcenie teraz.

Slow fitness – czym jest biofeedback?

Biofeedback jest kolejnym niezwykle ważnym w trenowaniu elementem. To jest wszystko to, co dzieje się w chemii naszego ciała i w naszym umyśle w trakcie i po treningu – od uczucia spełnienia, satysfakcji, zastrzyku endorfin, odczuciu dawania rady, podniesienia poziomu metabolizmu, po zmęczenie i wyczerpanie.

Slow fitness - opis treningu i jego czynników.Jakość biofeedbacku będzie modyfikowała naszą motywację – pozytywny biofeedback wzmocni naszą determinację do realizacji celów i stawiania sobie nowych, a negatywny może zrujnować każdy doskonały plan. O ile nie jesteśmy zawodowymi sportowcami lub nie chcemy nimi zostać, dla dobra naszego ćwiczenia i harmonii całej ścieżki – lepiej, jeśli będziemy trzymać się dodatniego biofeedbacku. I tu uwaga – nie mylmy go z prostym uczuciem przyjemności po (jak np. po zjedzeniu tortu bezowego)!

Pamiętajcie, że niejednokrotnie satysfakcję daje nam „fajne” zmęczenie, uczucie poruszenia w mięśniach, spocenie się, „wyładowanie” energii i uwolnienie napięć z ciała! Biofeedback można też wzmacniać swoim nastawieniem do wykonywanych na treningu ćwiczeń. Dlatego ja na przykład, zawsze proszę moich klientów, by przy najtrudniejszych dla nich sekwencjach uśmiechali się, chwalili siebie po ich wykonaniu i obserwowali swój progres w tych „najgorszych” ćwiczeniach.

Podsumujmy więc krótko:

Co daje nam slow fitness?

+ dla wielu osób jest jedyną drogą ćwiczenia, jaka jest dla nich akceptowalna.
Są osoby, które w treningu sportowym np. nie utrzymają się i nie będą w końcu trenować wcale. To droga skalibrowana na miarę i przy utrzymaniu zasady pozytywnego biofeedbacku – ścieżka do osiągnięcia swoich celów związanych z ciałem;
+ buduje pozytywny wizerunek siebie;
+ zmienia ciało, jak każde ćwiczenia fizyczne. Kwestia doboru rodzaju aktywności do celów osobistych i pracy nad motywacją;
+ pomaga pozostać na ścieżce ćwiczenia na długo i sprawić, że ruch stanie się naturalną częścią życia;
+ wydobywa naszą wyjątkowość i indywidualny charakter każdego z nas, a jesteśmy niepowtarzalni, pamiętajcie!

Slow fitness i Agata Makowska z Wdech / wydech studio o nowym treningu.

Slow fitness – Co jest potrzebne, by dobrze zacząć?

+ dobry trener, który podejdzie do każdej osoby indywidualnie;
+ nastawienie na proces, a nie cel – bo to droga do celu daje najwięcej satysfakcji;
+ chęć rozwijania się i uczenia;
+ umiejętność czerpania przyjemności z małych rzeczy;
+ zaufanie do swojego ciała i pielęgnowanie unii z nim;
+ lubienie siebie, choć w jakiejś części;
+ branie odpowiedzialności za to, co nas spotyka w życiu i co osiągamy.

Slow fitness w wykonaniu Agaty Makowskiej.

fot.  Linda Parys

W sesji zdjęciowej wykorzystano:
biustonosz – Senveniu | mata – Miamiko | legginsy – Deep trip | plakat – Sunday is monday | sukienka – Kulta | bomber – Twenty one fingers

Agata Makowska z Wdech / wydech studio.Agata Makowska: właścicielka i założycielka Wdech / wydech pilates studio we Wrocławiu, zawodowa tancerka i choreografka, z zawodu psycholożka. Pasjonuje się pracą z ciałem od form artystycznych przez fitnessowe po terapeutyczne. Najbliższe są jej taniec i pilates. Rozwija autorskie programy ruchowe oparte na metodzie Pilates: treningi funkcjonalne dla tancerzy i warsztaty świadomości ciała. Na codzień trenuje klientów w dwóch studiach wdech / wydech pilates we Wrocławiu oraz prowadzi szkołę flamenco STUDIO SUENOS, a także organizuje autorski program WEEKEND DETOX i warsztaty ruchowe. Czynnie pracuje też artystycznie jako tancerka oraz współpracuje jako choreograf przy projektach teatralnych (m.in. z Operą Wrocławską i Teatrem Pieśń Kozła).
Prywatnie wege/vega, mama, fanka slow life i minimalizmu.