Walentynkowy Targ Mody i Designu w Surowcu już za nami! Bardzo dziękujemy wszystkim projektantom i odwiedzającym! Przygotowaliśmy dla Was fotorelację i parę słów od naszych Wystawców – podpytaliśmy ich o slow fashion, rękodzieło i tworzenie nie na masową skalę. Sprawdźcie, co nam powiedzieli!

Walentynkowy Targ Mody i Designu by Fu-Ku

Dlaczego warto wybierać rzeczy wykonane przez twórców w duchu slow, a nie masową produkcję?

Polscy projektanci mody

Malimoi

Fajnie jest od małego wpajać dzieciom dobre nawyki i wzory. Dlatego warto przychodzić z nimi na targi lokalnych twórców, do pracowni czy sklepów projektantów, a tam tłumaczyć, że te rzeczy wykonywane są ręcznie i w małych ilościach, z szacunkiem dla środowiska, ludzi i użytych materiałów. Dzięki takiej wiedzy, potem same, jak podrosną, świadomie będą mogły dokonywać właściwych wyborów.

Malimoi - ubrania dla dorosłych i dzieci

Metr64

Dla mnie polscy projektanci i moda slow fashion to naturalny wybór. 8 lat temu, kiedy szyłam swoją pierwszą torbę, nie myślałam jeszcze o tym, czy to slow czy fast fashion. Po prostu wybierałam to, co było mi bliskie. I to jest właściwie styl życia. Buntuję się i walczę z tymi jednorazowymi rzeczami, które po roku czy kilku miesiącach trzeba wyrzucać.

Metr64 - ubrania i dodatki z Wrocławia

Sama tworzę produkty ponadczasowe. Myślę, że warto w to inwestować. Te rzeczy inaczej się je nosi. Otaczajmy się ładnymi rzeczami przygotowanymi z sercem i troską, bo to wpływa na nasze samopoczucie i zmienia nasz światopogląd.

Kokoszka

Ludzie teraz chcą być wyjątkowi, mieć jedną, oryginalną rzecz z danego gatunku. A my im to możemy zagwarantować. Poza tym jakość produktów od polskich projektantów jest lepsza, bo tworzymy to, co sami kupujemy. Na przykład t-shirty często nosimy i pierzemy, więc tutaj jakość ma ogromne znaczenie. A koszulki z sieciówki po dwóch miesiącach są sprane i mają przekręcone szwy.

Kokoszka - Targ Mody i Designu

SenveniuSenveniu - projektantka bielizny

Doceniajmy polskie, autorskie produkty. Dopasowane, z najlepszych materiałów, które dobieramy ze szczególną ostrożnością. A tak po ludzku, dzięki temu po prostu łatwiej nam ich używać – nie rozciągają się, nie niszczą tak szybko, nie mechacą. Rozwiązują największe problemy ubrań z sieciówek 😉

Pracovnia Ann&Maddie

Myślę, że klienci wybierają polskie marki co raz częściej. Nie chcą kupić kolejnego ciucha do kolekcji, tylko stawiają na jakość. My na tyłach sklepu mamy też pracownię, więc na bieżąco pokazujemy im nowe tkaniny, szukamy takich, które spełnią ich oczekiwania. Oczywiście sprawdzamy je wcześniej na nas 😉 Poza tym są to polskie i włoskie materiały w niewielkich ilościach, więc bardzo rzadko się zdarza, żeby się powtórzyły, co czyni produkt wyjątkowym.

Pracovnia Ann&Maddie

Walentynkowy Targ Mody i Designu – projektanci dodatków

 

Kasia Zięba / Fancy Finch

Unikatowy produkt – to klucz do zrozumienia przewagi twórczości lokalnych twórców nad masową produkcją. Ja z wykształcenia jestem jubilerem, więc oprócz projektowania ręcznie wykonuję swoją biżuterię, która dzięki minimalizmowi i prostocie pasuje na co dzień i na szczególne, wyjątkowe okazje. Bardzo często są to pojedyncze sztuki lub krótkie serie, więc istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że spotkamy kogoś z taką samą bransoletką, kolczykami czy pierścionkiem.

Fancy Finch - Kasia Zięba

 

Hugbag

Każda torba jest z innej skóry, ma swój kolor, swoją fakturę. Dlatego każdy może znaleźć to, co chce, to co pasuje do niego. Choć zastanawiamy się, czy to nie jest tak, że to rzeczy wybierają swojego nowego właściciela 😉 Wszystko przechodzi przez nasze ręce, dbamy o każdy szczegół, więc mamy pewność, że nic się nie zepsuje. A nawet gdyby – nasze produkty mają dożywotnią gwarancję. Oddajemy rzecz z własnych rąk od razu w ręce tego, kto to kupuje!

Hugbag - polskie torebki i akcesoria ze skóry

 

Mushi

Bardzo często przychodząc na targi mody polskich projektantów spotykamy się bezpośrednio z twórcą, który te rzeczy wykonał. Wiemy, kto to stworzył, wiemy, że ubranie nie jest efektem pracy masy osób wykorzystywanych w Azji przez wielkie korporacje, tylko dlatego, że oni nie mają innego wyjścia, to ich jedyna możliwość zarobku i utrzymania rodziny.

Mushi - wełniane czapki i metaliczne plecaki

Poza tym, rzeczy powstają w krótkich seriach – kilku sztuk. My jeździmy na targi w różnych miastach w Polsce, dzięki temu jest naprawdę małe Liseloveprawdopodobieństwo, że spotkasz osobę z takim samym plecakiem nie tylko w swoim mieście, ale też np. w Krakowie, Gdańsku czy Warszawie.

Liselove

Zakładając, że mamy jedno życie, możemy się poświęcić pasji i ubarwić codzienność naszych klientów przez wzbudzenie w nich zainteresowania twórczością rękodzielników nie tylko z Polski, ale i z całego świata.

Z kolei z perspektywy odbiorcy, wiem, że kupując te produkty, daję projektantom możliwość dalszego rozwoju. A to prowadzi do tego, że twórca dba o to, by klient poczuł się wyjątkowo.

Ekorre

Dla mnie moda w duchu slow to przede wszystkim niepowtarzalność i lepsze materiały. Dla Ekorre kupuję resztki kaletnicze i tapicerskie. I ten materiał, który mam, czasami mnie ogranicza, a czasami pozwala na zrobienie czegoś, czego nikt inny nie ma.

Ekorre - nerki ze skóry

Ekorre i Senveniu

Paula Szarejko -biżuteria z drukarki 3DPaula Szarejko

Polscy projektanci często wybierają niespotykane techniki wykonywania rzeczy i to ich odróżnia od marek produkujących masowo. Moja biżuteria powstaje w druku 3D, dlatego pozwala na stworzenie mniej przeciętnych kształtów, które nie byłyby możliwe do uzyskania przy wykorzystaniu bardziej tradycyjnych metod, takich jak odlewy czy tworzenie z metalu.

Woodrejs

W naszym przypadku produkty się nie powielają – wykorzystujemy skórę naturalną i drewno, a tutaj nie da się znaleźć dwóch takich samych elementów. Świadomość tego, że rzeczy tworzone są ręcznie daje nam poczucie, że one są trwalsze. Ktoś przecież włożył w ich wykonanie więcej wysiłku niż maszyna, która robi to taśmowo.

Woodrejs - Targ Mody i Designu

Design dla domu i ceramika

BVSK

Jesteśmy na polskim rynku od ponad roku, ale nasz produkt jest międzynarodowy. Ja pochodzę z Ukrainy, a moja wspólniczka z Wałbrzycha. Nasze kompetencje i talenty naszych ojców łączą nowoczesny design i tradycyjną jakość rękodzieła. Chcemy przełamać wizję produktów związanych z rękodziełem, które kojarzą się z obciachem i dać klientom poczucie, że mają dostęp do czegoś niszowego. Idąc do popularnych sklepów, np. Duka czy Home&You nie porozmawiamy bezpośrednio z prezesem czy twórcą. I tu jest różnica między slow designem, a produkcją masową. Podchodzimy do klienta indywidualnie. Nie pozwalamy nikomu przedstawiać naszej marki, sami chcemy o niej opowiadać. A później np. na Targ Mody i Designu przychodzą ludzie, aby nabyć tę unikatową rzecz wraz z jej historią.

BVSK - szklane deski

Padi Deko - poduchy dla dziecka i do domuPadi Deko

Sieciówki produkują wszystko taśmowo, bezosobowo. My siadamy z mężem wieczorami i robimy nasze poduchy razem. Dobieramy kolory, które będą pasowały do każdego wnętrza, ale oprócz podstawowych pastelowych barw dodajemy też coś modnego – tym razem np. żółty i morsko-turkusowy, który pewnie znacie z najnowszego katalogu Ikei 😉 Kiedy porówna się taki produkt uszyty przez projektanta do tego zrobionego masowo, widać różnicę w szwach, jakości materiału, a nawet ilości wypełnienia. Wybór jest więc oczywisty!

Ceramika Artystyczna AS

W tradycyjnej, lepionej, a nie odlewanej ceramice jest tak, że nie da się powtórzyć i zrobić dwóch rzeczy takich samych. Więc to już jest coś oryginalnego, nie dla wszystkich, a dla kogoś kto ceni rękodzieło. Oczywiście można iść do Ikei i kupić ceramikę za 50 zł, ale wtedy musimy mieć świadomość, że takie rzeczy mają miliony ludzi na całym świecie, a nie tylko my.

Ceramika Artystyczna AS

Magiczna MydlarniaMagiczna Mydlarnia

Dlaczego lepiej wybierać kosmetyki od polskich twórców? Po pierwsze dlatego, że wiemy, co jest w środku. Po drugie, że nie ma w nich SLSów ani parabenów. Po trzecie, że wkłada się w nie całe serce. Jestem weganką, więc wszystko to jest dla mnie bardzo ważne. Moje mydła też są wegańskie. Nie testuję ich na zwierzętach, co najwyżej na mężu i dzieciach 😉 Ręcznie robię glicerynę, wylewam ją, dodaję składniki, a nawet wykonuję wszystkie formy! Najpierw projektuję, potem wylewam w gipsie, a następnie w silikonie. Od początku do końca tworzę coś, co jak się postawi w łazience, na dzień dobry robi efekt WOW.

Varvara Tokareva 

Myślę, że Polska ma silne korzenie edukacji artystycznej i unikalną tradycję szkoły graficznej. Niemal w każdym mieście są szkoły artystyczne. Zawsze staram się odwiedzać wystawy dyplomowe studentów i widzę tam najwyższy poziom prac. Czy na pewno chcecie wybierać to, co jest w Ikei, jeśli w kraju macie tak twórcze środowisko? 😉

Targ Mody i Designu - Varvara Tokareva

I think Poland has stong roots in art education, absolutely unique tradition of graphic school. There are Art Academies in almost every city. I always try to visit student’s diploma exhibitions — and I see the highest level of works. So are you sure you want to go to Ikea in a country with such fertile environment? 🙂

Jeremi

Myślę, że jak wielu projektantów, tworzę rzeczy, które sama chciałabym widzieć w swoim mieszkaniu. Świadomość, że ma się to, czego nikt inny nie ma, sprawia, że po prostu czujemy się bardzo wyjątkowo. W przypadku mojej marki zainspirowałam się skandynawskim trendem himmeli polegającym na tworzeniu geometrycznych ozdób (w oryginalnej wersji na święta, ze słomy). Postanowiłam przenieść go na rodzime podwórko, a jak materiał wybrałam mosiądz, bo pięknie lśni w słońcu.

Jeremi by Aga - ozdoby do domu

Formalistka

Lokalni twórcy to gwarancja jakości i pasji, którą czuć w oferowanym przez nich produkcie. Czuwają nad każdym etapem powstawania przedmiotu, dzięki czemu dostajemy produkt dopracowany, niejednokrotnie z ciekawą historią, której nie usłyszymy kupując w wielkich sieciach. Idea slow odnalazła się w mojej pracy już na etapie koncepcji przeniesienia natury do wnętrz. Materiał, z którym pracuję czyli rośliny wymagają niezwykłej uwagi. Nie ma miejsca na pośpiech, nie można niczego poprawić lub cofnąć ruchu. W naturze powtarzalność jest pozorna, zatem grafiki powstają w pojedynczych egzemplarzach. I to jest wielki atut lokalnych twórców – indywidualne podejście do przedmiotu, którego brak w masowej produkcji. Dzięki małym manufakturom możemy wyróżnić się na ulicy, cieszyć detalami, poczuć się wyjątkowo 😉

Formalistka - obrazy z roślinami

MANO.Ceramics

Nie widzę innej możliwości tworzenia niż ręczne wytwarzanie. Choć uważam, że Ikea wykonuje bardzo dobrą robotę, bo ludzie w końcu widzą dobry design i mają do niego dostęp. Stykają się z nim, posiadają go w domu, więc mogą się go uczyć. A potem kupować od nas, od rzemieślników, projektantów, coś co ma jeszcze większą wartość. Wartość powiększoną o energię jednostki, która odciska swoje palce na wyrobie. Wtedy kupuje się nie tylko produkt, ale tę osobę.

Nawet gdy coś jest odlewane z formy gipsowej, to każdy produkt jest inny. Mimo, że to teoretycznie fabryczna produkcja – bo przecież porcelanę w Polsce produkuje się w większości w formach – jest to bardzo unikatowe.

W tradycyjnej fabryce np. kubek jest robiony przez 30 osób (ręcznie, ale przez 30 różnych osób). Jedna osoba odlewa, inna przykleja uszka itd. Za to tutaj jedna osoba zajmuje się całym procesem produkcji i zawsze może w to zaingerować.

Jeśli nas nie stać na cały zestaw – kupmy sobie jedną rzecz, kolekcjonujmy. Dzięki temu jednego dnia możemy wypić kawę z nowoczesnego kubka o ostrych, architektonicznych formach, a innego z delikatnej porcelanowej filiżanki.

Ceramika Mano.Ceramics

Do zobaczenia na kolejnym Targu!